Brak sędziego to nie problem. Orzeł Kcynia zmierzył się z Zielonymi Zalesie
fot. arch.
Orzeł Kcynia w ostatnim meczu na własnym boisku w tym sezonie # piłkarskim na szczeblu B – klasy podejmował Zielonych Zalesie. Zgromadzeni kibice po raz kolejny zobaczyli zwycięstwo swojego zespołu.
Ostatni mecz Orła Kcynia na własnym boisku w tym sezonie piłkarskim na szczeblu B – klasy krótko przed jego rozpoczęciem stanął pod znakiem zapytania. Ze względu na awarię samochodu, na stadion nie przybył sędzia, który w pojedynkę, bez asystentów miał być rozjemcą w tym spotkaniu. Obu drużynom zależało jednak na grze w związku z tym postanowiono, że arbitrem będzie Jarosław Kurtysiak – miejscowy animator sportu. Pierwsze minuty meczu należały do gości, którzy znacznie groźniej atakowali. Gospodarze natomiast pomysłu na sforsowanie defensywy rywala szukali w długich podaniach za plecy obrońców. Bez skutku.
Szansa na bramkę otwierającą nadarzyła się w 24. minucie, kiedy to Adrian Dziejak został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Oskar Frydrych, ale uderzył nad poprzeczką. Nie wykorzystana okazja zemściła się pod koniec pierwszej połowy. Ładną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Marcin Sojka, który dograł do Sławomira Bereita, a ten dopełnił formalności. W Kcyni do przerwy pachniało niespodzianką, ale po wyjściu z szatni, gospodarze potwierdzili, że wiceliderem tabeli nie są przez przypadek. Po przerwie zaczęliśmy grać zupełnie inaczej, było widać zaangażowanie i chęć odwrócenia losów spotkania. Aktywny z przodu był duet Dziejak - Laskowski, którzy w 62. minucie wypracowali i sfinalizowali bramkę na 1:1 – komentował prezes klubu Artur Frydrych. Zdobyty gol dodał skrzydeł miejscowym, którzy zaczęli śmielej atakować i na efekty tego nie trzeba było długo czekać.
W 69. minucie bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, na prowadzenie dla swojego zespołu zamienił Norbert Frydrych, który głową skierował piłkę do siatki. W końcówce meczu, kcynianie ponownie wywalczyli rzut karny, po tym jak w polu karnym Zielonych upadł Oliwier Woźniak. Tym razem do „11” podszedł Miłosz Wąs, który okazał się pewnym egzekutorem i ustalił wynik tego meczu na 3:1 dla Orła.
Orzeł Kcynia – Zieloni Zalesie 3:1 (0:1)
Bramki: Dawid Laskowski, Norbert Frydrych, Miłosz Wąs – Sławomir Bereit
Czytaj również
Dodaj komentarz
LOKALNY HIT
Dziś Dzień Służby Cywilnej. Nie zabraknie wyróżnień
Dzisiaj obchodzony jest# Dzień Służby Cywilnej. To doskonała okazja do wręczenia odznaczeń.
(czytaj więcej)Niezapomniany zryw. Walki zakończone 16 lutego
Zwycięskie powstanie nie popadło #w zapomnienie. Doskonale funkcjonuje w lokalnej pamięci historycznej.
(czytaj więcej)Wybuchowe szkolenie. Zajęcia na terenie poligonu
W dniach 9.02-13.02 br. na terenie poligonu #w Toruniu, Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej realizowało praktyczne szkolenie saperskie skierowane dla podchorążych Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. W przygotowanie i realizację zajęć zaangażowanych było kilkunastu żołnierzy.
(czytaj więcej)Dzisiaj ostatki. Ostatnia okazja do hucznej zabawy
Dzisiaj wypadają ostatki, zwane popularnie śledzikiem #lub podkoziołkiem. Okres karnawałowy dobiega końca, a wraz z nim huczne bale i imprezy.
(czytaj więcej)
Komentarze (4) Zgłoś naruszenie zasad
Zawodnik , w dniu 22-06-2022 15:13:18 napisał:
odpowiedz
Kibic, w dniu 22-06-2022 16:18:12 napisał:
odpowiedz
Ciekawe , w dniu 22-06-2022 17:26:16 napisał:
odpowiedz
Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.
Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!