Dziś mamy 14 sierpnia 2022, niedziela, imieniny obchodzą:

29 czerwca 2022

Kcynia dzisiaj świętuje. 760. lat temu nadano jej prawa miejskie

fot. archiwum

fot. archiwum

W środę, 29 czerwca mija 760. rocznica nadania Kcyni praw miejskich.

W 1262 roku, dokładnie 29 czerwca Bolesław Pobożny nadał Kcyni prawa miejskie. Redakcja życzy pomyślności i zadowolenia ze swojej małej ojczyzny wszystkim kcynianom! Za co kochacie swoje miasto, a co należałoby w nim zmienić? Zachęcamy do dzielenia się opiniami w komentarzach.

Poniżej krótki rys historyczny na temat Kcyni (źródło: UM Kcynia).


Kiedy powstała Kcynia?

Najstarsze ślady osadnictwa znaleziono w obrębie dzisiejszego miasta z lat 4500 p.n.e. - 1800 p.n.e. Udokumentowane przez wykopaliska ślady ciągłego osadnictwa w Kcyni i okolicy sięgają IV i III tysiąclecia p.n.e. Natomiast pojawienie się koczowniczych grup ludzkich na naszym terenie można śmiało datować na 8000 lat p.n.e. O tym, że z dawien dawna w naszej okolicy zamieszkiwali ludzie, dowodzi choćby fakt odkrycia w miejscowości Iwno koło Kcyni pozostałości lokalnej kultury zwanej od miejsca odkrycia w fachowym piśmiennictwie archeologicznym - iwieńską, a będącą odmianą kultury unietyckiej. Podczas prac ziemnych przy ul. Sądowej nieopodal centrum naszego miasta znaleziono prawie kompletną urnę popiołową. Wiek znaleziska określono na 2500 lat. Na pytanie, kiedy dokładnie powstało miasto, nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Za oficjalną datę narodzin miasta przyjmuje się 29 czerwca 1262 roku, kiedy to książę Bolesław Pobożny nadał rycerzom Rynerowi i Janowi miasto swoje Kcynia do lokowania na prawie niemieckim. W dokumencie lokacyjnym opublikowanym drukiem przez hrabiego Raczyńskiego w Kodeksie Dyplomatycznym Wielkopolski w 1878 r. czytamy: Przekonani o wierności znanych nam ludzi Rynera i Jana dajemy im miasto nasze, aby je na prawie niemieckim lokowali. Słowo "miasto", a nie wieś, napisane jest wyraźnie po łacinie. W dokumencie podkreślono, iż Kcynia uzyskała te same prawa, co wcześniej lokowane Gniezno i Poznań. Tadeusz Pietrykowski w swej pozycji "Z przeszłości Kcyni" pisze: "Kiedy Kcynia jako osada powstała, nie wiadomo i dziś stwierdzić trudno. Pewnem jest atoli, że Kcynia jako miasto na prawie niemieckim istnieje od roku 1262, jak wynika z różnych dokumentów." Przedtem Kcynia była prawdopodobnie miasteczkiem na prawie polskim. Możliwe także jest, że Kcynia była przedtem wioską, bo Długosz pisze, wspominając o umowie w Kcyni, że zjechano na wzajemną umowę do wsi Kcyny roku 1256. Kościół poklasztorny www.kcyniaklasztor.pl z figurkami. Jeszcze przed rokiem 1262 w Kcyni Władysław Herman (1081-1102) miał wybudować kościół św. Idziemu (rok 1086) poświęcony. Potwierdzają to również inne źródła. Pewnym jest, że książę Władysław Herman nie fundowałby kościoła w jakiejś osadzie rybaków i drwali o podrzędnym znaczeniu. Nawet, biorąc pod uwagę ówczesne sposoby komunikacji społecznej, nie wiedziałby o jej istnieniu. Profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego - Roman Gródecki, Stanisław Zachorowski i Jan Dąbrowski - piszą w Dziejach Polski średniowiecznej o zawarciu 30 listopada 1223 roku pokoju w Kcyni pomiędzy wojującymi ze sobą książętami: Odonicem i Władysławem Laskonogim.

Skąd pochodzi nazwa miasta?

Pochodzenie nazwy "Kcynia" nie zostało w pełni wyjaśnione. Legenda opowiada, iż w dawnych czasach osadę na wzgórzu oblewały wody, po których... korabie pływały. Od znalezionej w pobliżu kotwicy miałaby pochodzić nazwa miasta. Ostatnio przyjmuje się hipotezę o pochodzeniu tej nazwy od staropolskiego słowa "kca", które oznaczało wówczas budowlę z drewna. Stąd można przypuszczać, iż nazwa miasta ma związek z konstrukcją drewnianą, grodem na wzgórzu. Co do pochodzenia nazwy miasta są różne wersje - twierdzi w swej książce Tadeusz Pietrykowski. Jedni twierdzą, że nazwa ta pochodzi od słowa "koftfica". Miały być tutaj dawniej wody i moczary, w których przy zakładaniu osady znaleziono kotwice. Jeszcze dzisiaj (1928 r.) okolica Kcyni, a zwłaszcza północna, za Grabowem położona (tzw. Bielawy) w czasie roztopów pełna jest wody. Dawniej, jak opowiadają starzy kcynianie, przez te łąki, z powodu bagien, trudno było się przedostać. Gdy bydło na łąkach wypasano, niemal codziennie topiła się tam krowa. Dzikie gęsi gnieździły się w pobliżu. Także między starym cmentarzem a dzisiejszą gazownią była dawniej woda. Także niedaleko miejsca, gdzie dziś znajduje się dworzec kolejowy, istniały dawniej moczary. Inne podanie głosi, że w osadzie Kcynia zwanej za czasów, gdy w okolicach tutejszych zaprowadzano chrześcijaństwo, gromadzono lud okoliczny, mający być ochrzczony, i że więc od słowa "krzest", "chrzest", "chrzcić" ma się wywodzić nazwa Kcynia. W ostatnim zaś czasie ks. Stanisław Kozierowski (1925 r.) ogłosił pracę o pierwotnym osiedleniu ziemi gnieźnieńskiej wraz z Pałukami, w której znajdujemy ciekawe szczegóły co do nazwy Pałuk i miejscowości leżących na Pałukach, a także Kcyni. O ile chodzi o nazwę "Kcynia", Kozierowski zalicza ją do nazw po części nie wyjaśnionych, a pochodzących z bardzo dawnych czasów. O Kcyni samej pisze: Kcynia, dziś miasto, a niegdyś stary gród z r. 1262 Kcina, ma odpowiednik w guberni Kałuskiej (...) W pobliżu Kcyni mamy nazwy osad przypominające nazwy na Białorusi, jak Pińsko. Z tego powodu pisze ks Kozierowski: Gdy uwzględnimy jeszcze wielkopolskie nazwy: Wełnę, Kopyl, Kynię, Pratwę i ich niemal równobrzmiące odpowiedniki ruskie, musimy przyjąć jakiś dawny związek szczepowy. Na podstawie Kodeksu Wielkopolskiego według pracy H. Wutte'go nazywała się Kcynia (Kręcenia) 1262 Kcyna, 1266 Kczina, 1277 Kcyn, 1420 Kcynia, 1458 Kczynya, 1840 Kczynija, Cczina dalej opidum Kczinensis lub Cczinensis. Niemcy przekształcili nazwę Kcynia na "Exin". Tyle Pietrykowski. Z kolei Alojzy Szudrowicz w książce "Kcynia. Szkice z dziejów miasta i okolic", dodaje: (...) jedna z hipotez mówi o topograficznym przeniesieniu nazwy rzeczki, strumienia zwanego Kcynką, inna znowu sugeruje dzierżawcze pochodzenie nazwy od osoby "Kret". Nazwisko to pierotnie w dopełniaczu powinno brzmieć "Krta", a jeśli dodamy sufiks nazwy miejscowej "ynia" otrzymamy "Krtynia". W wyniku rozwoju fonetycznego nazwa ta mogłaby ulegać kolejnym zmianom, mielibyśmy więc Krtynię, Krztynię, Krzcynię i w końcu Kcynię. S. Rospond jako hipotezę przedstawia pochodzenie nazwy od "Kca", która w języku staropolskim oznacza szopę z desek. Stąd można przypuszczać, iż nazwa pochodzi od grodu zbudowanego z drewna. Natomiast historyk-amator Andrzej Stempniewski wywodzi pochodzenie nazwy Kcynia od staropolskiego "Krca" - trzcina. Jest to też prawdopodobne, ponieważ sporo trzciny pod Kcynią, a nawet w granicach administracyjnych miasta rośnie.

Oceń artykuł: 2 0

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (0) Zgłoś naruszenie zasad

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Budowa hal
Bezpłatne kontrolowanie sprawności układu kierowniczego
Ramka na 3 zdjęcia (1015)
39,90PLN 29,90PLN
Szkolenia p.poż.
od 50PLN
Budowa magazynów
Szkolenia pierwsza pomoc
od 50PLN
Ochrona środowiska dla firm
od 50PLN
Ramki urodzinowe
39,90PLN
0

Jak uczyć rodziców w zakresie opieki nad noworodkiem? Porady położnej

Narodziny dziecka są dużym wydarzeniem#. Dla przyszłych rodziców brak wiedzy i umiejętności związanych z obserwacją i pielęgnacją jest dużym stresem i wyzwaniem. Prowadzona edukacja przedporodowa, okołoporodowa i poporodowa przez szkołę rodzenia czy położną środowiskową ma niebagatelne znaczenie w przygotowaniu rodziców do zupełnie nowej roli. O opiece nad maluszkiem i jego pielęgnacji opowiada Urszula Piskorska, zwyciężczyni 8. edycji konkursu Położna na medal.

(czytaj więcej)
0

Drożyzna w Polsce. Czy Spółdzielnie Mieszkaniowe czeka kryzys?

Drożyzna jest widoczna nie tylko na paragonach w sklepach.# Rosnące koszty kredytów, a także transportu czy usług spędzają sen z oczu Polaków. W trudnej sytuacji są mieszkańcy wspólnot czy Spółdzielni Mieszkaniowych. Ci już dzisiaj drżą na myśl o rosnących rachunkach i obawiają się nadchodzącego sezonu grzewczego. Rosną opłaty za energię elektryczną, sukcesywnie wzrasta wysokość czynszu, a także koszty wywozu odpadów. Część Spółdzielni Mieszkaniowych już dziś próbuje się zabezpieczyć przed wysokimi rachunkami za ogrzewanie i inwestuje w odnawialne źródła energii.

(czytaj więcej)
0

3 popularne cyberoszustwa finansowe, przez które możesz wpaść w długi. Sprawdź, jak się przed nimi u

Według danych zebranych na zlecenie BIK, aż 84% Polaków obawia# się wykorzystania swoich personaliów w wyniku wycieku, a 54% boi się wyłudzenia pieniędzy spowodowanego kradzieżą danych[1]. Te obawy są jak najbardziej uzasadnione, szczególnie teraz, gdy trwają wakacje, i gdy cieszymy się beztroskim, zasłużonym wypoczynkiem. Oszuści jednak nie mają urlopu i wciąż szukają coraz to nowych sposobów na to, by zdobyć dostęp do naszych danych… i pieniędzy. I choć mogłoby się wydawać, że nasza świadomość jako użytkowników Internetu – a co za tym idzie, także ostrożność – powinny być coraz większe, to często wystarczy, że cyberprzestępcy nieznacznie zmodyfikują swoje wcześniejsze metody, a kolejne osoby tracą swoje oszczędności albo popadają w długi. Wciąż najczęstszą (i niestety bardzo skuteczną) metodą oszustwa są różne odmiany phisingu, czyli podszywania się pod inną osobę lub instytucję, czego doświadczyło już 34% badanych Polaków[2].To właśnie tę od lat znaną metodę wykorzystał oszust z Rybnika, który zarabiał na swoich ofiarach, „sprzedając” płatny dostęp do stron internetowych oferujących fałszywe pożyczki. Mężczyzna wyłudził łącznie prawie 6 mln zł i oszukał ponad 40 tys. osób![3] Aktualnie często spotykanymi atakami są także te wykorzystujące wizerunek Ministerstwa Finansów czy PGE. Przez brak ostrożności albo niewiedzę możemy w ich wyniku stracić nie tylko bieżące środki z konta, ale i dane, na które przestępcy mogą zaciągnąć kredyt lub pożyczkę w naszym imieniu. Na czym dokładnie polegają popularne w ostatnich miesiącach metody wyłudzeń i jak się przed nimi bronić? O tym w kolejnym materiale Intrum ,,Ogarniam finanse”!

(czytaj więcej)
0

Julia Hladiy z Kowalewa przekazała cenne znalezisko. Tysiącletni krzyżyk

Julia Hladiy, pochodząca z Kowalewa (gmina Szubin), postanowiła# związać swoje życie z Gdańskiem. Tam, od jakiegoś czasu, łowi bursztyny. W lutym tego roku znalazła jantar w kształcie krzyża, pochodzący z XII wieku. Swoje znalezisko oddała do Muzeum Bursztynu w Gdańsku.

(czytaj więcej)